Archiwum z miesiąca Sierpień, 2010

Z podróży wzięte

Na trasie zawsze znajdziesz cos ciekawego, takiego co na chwilkę przyciągnie twój wzrok. Będzisz czerapać z tego przyjemność lub niesmak patrzenia albo nawet odczuwać zdenerwowanie. W zależności cóż to takiego może być. Np. widoki zbóż, zachód słońca, chmurki na niebie, bocian na słupie, krowa na trawie albo i całe stado, sarna w oddali, wariat drogowy, rozjechany kot albo jeż, potrącony dzik czy pies, a także reklamy, itp. Więc opcji jest wiele. Wybierając te pozytywne, które umilą nam podróż, są również przydrożne restauracje. I tak własnie ostatnio podróżując po Polsce –> „Port 2000” to przystań, gdzie możesz coś przekąsić i jednocześnie pospacerować w mini zoo. Znajdziesz tu różne rodzaje zwierząt gospodarskie (m.in. bydło rasy SCOTTISH HIGHLAND) i nie tylko. Fakt faktem, czas mija tu szybko, ale warto i miło poobserwować 🙂
Choć może nie wszystkie zwierzęta są z tego zadowolone, to jednak przyjaźnie są nastawione do ludzi. To miejsce przyciąga wzrok. Okolica wsi Mostki, powiat świebodziński, województwo lubuskie. Więcej zdjęć znajdziesz w galerii.

Dlaczego krowę nazwano krową?

Dlaczego krowę nazwano krową?
Mam na ten temat bajkę gotową.

We wsi Koszałki, gdzie skręca droga,
Stała pod lasem chatka uboga,

W chatce mieszkała stara babina,
Która na wojnie straciła syna.

Była więc sama jedna na świecie,
We wsi Koszałki, w zduńskim powiecie,

I miała tylko zwierzę rogate,
Zwierzę rogate i nic poza tym.

Zwierzę wyrosło pod jej opieką
I co dzień babci dawało mleko.

Babcia się zwała Krykrywiakowa,
Piła to mleko i była zdrowa,

A zwierzę, które wiersz ten wymienia,
Dotąd nie miało we wsi imienia.

Jedni wołali na nie Mlekosia,
Inni po prostu Basia lub Zosia,

Sołtys przezywał zwierzę Rogatką,
A babcia – Łatką albo Brzuchatką.

Nad chatką stale kruki latały,
Dwa kruki czarne i jeden biały.

„Kr-kr!” – wołały, bo babcia owa,
Która się zwała Krykrywiakowa,

Karmiła kruki i co dzień rano
Stawiała miskę z kaszą jaglaną.

Otóż zdarzało się też nierzadko,
Że zwierzę babci, zwane Brzuchatką,

Gdy swego żarcia miało za mało,
Kaszę jaglaną z miski zjadało.

Kruki dwa czarne i jeden biały,
Babcię wzywały, „kr-kr!” – wołały,

„Kr-kr!” – skrzeczały z wielkim przejęciem,
Rogate zwierzę dziobiąc zawzięcie.

Do „kr” ktoś dodał końcówkę „owa”
I tak powstała ta nazwa „krowa.”

Odtąd się krowa krową nazywa. –
Ta bajka może nie jest prawdziwa,

Może jest nawet sprzeczna z nauką,
Lecz winę tego przypiszcie krukom.

Jan Brzechwa
STO BAJEK
KRUKI I KROWA

Mleko w kawie

Oto przykład zdobienia kawki  🙂

Smakowicie wygląda 🙂